10 stycznia 2012

109. Anna, 32 lata, Wrocław


Nago. Prawdziwa kobieta wygląda najlepiej, kiedy ubrana jest jedynie w zapach... W pełni akceptuję swoje ciało, lubię oglądać siebie nago. Jestem świadoma swojej atrakcyjności pomimo dużej nadwagi, uważam że duże też może być sexy :)

Lubię nosić wygodne jeansy, dopasowane bluzki i tuniki podkreślające figurę (dzięki Bogu nie jestem jedynie grubym kołkiem ale mam dość wyraźne wcięcie w talii i duży biust). Na codzień ubieram sie wygodnie, tzw. luźna elegancja, kiedy trzeba dostosowuję ubiór do sytuacji – bardziej elegancko, bądź totalnie luźno, jeansy i bluzka... Buty zwykle na obcasach, wygodne, oryginalne, sexy...

Nie lubię. Z uwagi na to, iż mam bardzo masywne uda i kolana nie lubie legginsów i obcisłych spodni, u góry luźnych bluz z kapturem zwłaszcza w paski, które mnie poszerzają. Nie znoszę wyciągniętych swetrów i innych workowatych ubrań. Buty – nie przepadam za obuwiem sportowym, nie lubię balerinek...

25 komentarzy:

Sofka pisze...

Anno, podziwiam Twoje poczucie własnej wartości i dumę. Zazdroszczę Ci!
Oby tak dalej! Jesteś dla mnie wzorem. Dziękuję :)

Anonimowy pisze...

:O

asiek582 pisze...

Kochana oby tak dalej!!!

pinupcandy pisze...

Gratuluje odwagi, jesteś piękna!

wuszka pisze...

ale w tej pasiastej buzie, bardzo sympatycznie Pani wyszła. z tego trzeciego zdjecia bije fajna energia

Anonimowy pisze...

Żądam powrotu Uli na górę :<

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

Powrót Uli jest niemożliwy ;)

Leszek pisze...

Dobrze jest tak jak jest!

Anonimowy pisze...

Respect Pani Anno !

Anonimowy pisze...

obawiam się, że to nie paski poszerzają

mkl pisze...

Witam, trochę mnie to dziwi że pomimo akceptacji siebie ustawienie rąk na zdjęciu nagim i w tunice jest raczej zamknięte, obronne, trochę ma zasłonić trochę jak by zawstydzone. Chyba że to autor zdjęcia tak kazał albo obiektyw onieśmielił jednak tą panią ;)

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

Autor niczego nie każe, natomiast autor wybiera zdjęcia wg swego wyczucia, mając przed oczyma tekst napisany przez uczestniczkę, mając też w pamięci wrażenie jakie pozostało mu po kontakcie z żywą osobą.

Autor nieraz godzinami zastanawia się czy wybrać to czy może inne zdjęcie z danej kategorii. I pewnie jest tak, że gdyby wybierał ktoś inny to oglądalibyśmy na blogu inne zdjęcia.

Stuprocentowego obiektywizmu nie da się uzyskać. Czasem zdjęcie, tekst i żywa osoba są spójne, a czasem zupełnie różne. Pisałem już o tym w w różnych miejscach. A do tego jeszcze dochodzi kwestia tego co i jak odbieracie Wy, drodzy czytelnicy.

Jest pewnie tak jak głosi motto znanego serialu - Prawda leży na dworze - The Truth Is Out There.

;)

Hubert Siemieńczuk pisze...

A po kiego grzyba obiektywizm w autorskim projekcie?
Obiektywnym jest tylko fakt naszej śmierci.
Pozdro
Arek, kiedy publikacja książkowa uniformów? Wartościowe jest tylko to, czego można dotknąć.

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

@Hubert

Ano prawdą jest to, że autorski z definicji oznacza nieobiektywny. Mimo to staram się wtrącać od siebie jak najmniej, tak sobie to wymyśliłem. Jak to wychodzi to inna sprawa ale coś musi być naznaczone moim zapachem, choćby wybór zdjęć właśnie ;)

Kiedy książka? Dobre pytanie. Muszę chyba zacząć starać się o sponsora wystawy, wtedy znajdzie się i parę groszy na katalog.

Książkę w zasadzie można już zrobić ale 100 stron "fotoksiążki" drukowanej w pojedyńczych egzemplarzach kosztowałoby przerażające pieniądze :(

Hubert Siemieńczuk pisze...

Gdyby udało się książeczkę sprzedać, to w zasadzie mogę pomóc Ci ją wydać. Jedna sprawa to trafny dobór materiału + edycja i skład, druga to kanały sprzedaży i marketing.

Anonimowy pisze...

Czemu uniformy pokazują się z takim opóźnieniem? Na stronce te zdjęcia już były dawno, dopiero teraz jest w uniformach;p Ech Arku Arku;p

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

@Anonimowy
Te zdjęcia nie ukazują się nigdzie poza tym blogiem (chyba, że zostaną ukradzione), a już na pewno nie wcześniej niż tutaj.

Proszę się podpisywać, skąd mam wiedzieć z kim rozmawiam.

@Hubert
Wiadomość poszła na priv

Tofalaria pisze...

Niesamowity pomysł na stronę, gratuluję! Z przyjemnością czytam do końca wstecz - czytam i oglądam, oczywiście.

Ajka pisze...

Gratuluję odwagi i samoakceptacji, bo to bardzo ważne w życiu. Ja, pomimo, że ważę sporo mniej (ale jednak za dużo) mam z tym ogromny problem i wizja takiej sesji wzbudza we mnie wręcz przerażenie. W ogóle świetny pomysł na stronę jestem pod wrażeniem.

Anonimowy pisze...

opis jest dosyc zabawny, a nadwaga niebezpieczna, nos najstraszniejszy z tego wszystkiego

Anonimowy pisze...

Wyglądasz zgrabnie.

Anonimowy pisze...

Piękne kobiety, chociaż każda zupełnie inna. Fajnie, ze pokazaliście również puszystą dziewczynę, bo na świecie SĄ rózne kobiety - wbrew temu, co pokazują media. Szkoda tylko, ze same młode dziewczyny. Brakuje mi kobiet dojrzałych, po 40. Nie wszyscy są młodzi.

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

Mi też brakuje starszych kobiet ale nie zawsze chcą się zgodzić na udział. Zawsze i gorąco zapraszam panie i panów w różnym wieku.

rojo pisze...

smiechlem z grubasa

Unknown pisze...

Anno! Pełen szacun! Pozdrawiam