8 maja 2012

112, Sandra, 21 lat, Poznań


Nagość. Moje ciało jest bytem, dowodem obecności w tym świecie. Nie atutem ani wabikiem. Dlatego też nigdy nie było dla mnie źródłem kompleksów. Kocham je i staram się o nie dbać, jednakowoż nie zawsze mi się udaje.

Lubię retro, etno i minimalizm. Delikatne tkaniny, klasyczne kroje, ład i harmonię stroju, który jest wegług mnie tylko dodatkiem, subtelnym zaznaczeniem obecności pewnych cech naszej osobowości. Ubóstwiam czerń, beże, szarości i kolor czerwonego wina. Podstawą w stroju są proporcje.

Nienawidzę sztucznych tkanin, niewygodnych butów. Źle się czuję w dresach i błyskotkach. Drażni mnie chaos i niechlujstwo.

10 komentarzy:

Anonimowy pisze...

ładne piersi, chcialabym takie miec i az mam ciarki jak na nie patrze, a lesbijka nie ejstem:) kobiece cialo jednak jest śliczne:)

Anonimowy pisze...

Najlepszy opis jaki tu przeczytalam. Moze dlatego, ze jest mi najblizszy. Sandra na pewno jestes wartociowa dziewczyna. Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

cudo! jesteś piękna!

ab86 pisze...

Nie znam się na fotografii, ale okiem amatora muszę przyznać że zdjęcia w większości są kapitalne. Jest w tym wszystkim lekka nutka erotyzmu (choć rozumiem, że nie o to głównie chodziło w projekcie), ale wyszło (co ważne) bardzo subtelnie i naturalnie a przy tym (na moje oko) profesjonalnie. Naprawdę, niektórzy co robią zdjęcia do np. kolorwych magazynów powinni się uczyć, bo tam ludzie wyglądają czesto jak manekiny, (że zacytuje z pewnego filmu) "nie podobni sa zupełnie do nikogo". Tu nie dość że dobrze się te zdjęcia ogląda, to jeszcze możliwie każde jest inne, dobra robota. Oczywiście nie dowiem sie w 100% jaka tu była obróbka, ale jak już mówiłem (pisałem) wyszło naturlanie.
Ogólnie dobry pomysł z tym projektem, mam nadzieję, że będzie trwał dalej i to dalej z takim entozjazmem, brawo.

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

Owszem, projekt Moje Uniformy ostatnio trochę zwolnił. No cóż, jest EURO ;), mam też sporo pracy i parę innych powodów dla których notki nie pojawiają się już tak często jak kiedyś. Tak czy inaczej Uniformy jeszcze się nie skończyły.

pozdrawiam

narcystyczna pisze...

świetny pomysł i świetne zdjęcia, sama chętnie wzięłabym udział w tym przedsięwzięciu, gdyby nie to, że od Wrocławia dzieli mnie tyle km..

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

Kto wie, może kiedyś przyjedziesz do Wrocławia.

Kali Fash pisze...

Bardzo odważny pomysł na bloga

Gruby Wieprz pisze...

Mam nadzieję, że pomysł nie upadł?

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

Nie upadł. Po prostu nie mam czasu teraz. Mam nadzieję, że to się niedługo zmieni.