19 sierpnia 2013

121. Sebastian, 25 lat, Trzebnica

Nago. Nie ma problemu. Głównie kojarzy mi się z zajęciami z rysunku czy malarstwa, gdzie to oswoiłem się do nagości, doceniłem jej piękno. Nie wiem czy wygodnie mi nago. Na pewno tak się wygodnie śpi latem. Nie wstydzę się siebie w saunie, pod natryskami czy przed kobietami godnymi zaufania.

Lubię swoje ubrania. Nie zważam zbytnio na to co na sobie mam. najczęściej jest to t-shirt i jeansy. W pracy są wygodne bojówki. Nie czuję się skrępowany w garniturze. Nieważne czy zestaw jest luźny i swobodny czy dopasowany. Nie przeszkadza mi długa i gęsta broda. A zimą jest nawet praktyczna przy wietrznej pogodzie. Legenda głosi że istnieją kobiety, które lubią facetów z zarostem. Jedyne co noszę i ma dla mnie znaczenie to zarost...

Nie lubię się golić. I co się z tym łączy, być ogolonym. Osobiście uważam że nie wyglądam poważnie bez najmniejszego zarostu.

16 komentarzy:

Anonimowy pisze...

mężczyzna zaczyna się od brody. bardzo lubię.

PAPROCH pisze...

Przystojny mężczyzna, z zarostem o wiele lepiej, niż bez :-)

Anonimowy pisze...

Masz duży luz do siebie to dobrze. Legenda jest prawdą.

Pozdrawiam, Agata 115

Aleksandra Łochańska pisze...

mega pozytyw, intrygująca osobowość. pozdrawiam

MiHu pisze...

ostatnie zdjęcie z sierpnia... i tu rodzi się pytanie: czy nie ma chętnych na zdjęcia, czy jest tak dużo, ze nie wiesz kogo wybrać? z niecierpliwością czekam na kolejne posty ;-)

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

Google pewnego dnia wycięło MOJE UNIFORMY z wyników wyszukiwania. Momentalnie spadła oglądalność z paru tysięcy na kilkaset dziennie i ludzie, którzy wchodzili tu przez googla myślą pewnie, że projekt zniknął z sieci.

Prawdopodobnie z tego powodu brakuje chętnych do pozowania. Ja nie mam czasu ich poszukiwać, pisać oferty na forach, umawiać się z nieprzyjeżdżającymi ludźmi itp. Stąd tak mało nowych wpisów.

Może formuła tego projektu już się wyczerpała, nie wiem. Szczerze mówiąc już parę razy miałem ochotę zamknąć go i zakończyć przygodę z Uniformami. Na razie jednak projekt trwa w zawieszeniu, w każdej chwili może ruszyć z kopyta, w każdej chwili może zostać zamknięty definitywnie.

Cały czas myślę o tym żeby przenieść całość na flikra czy tumblra czy coś podobnego, gdzie nie ma takich obostrzeń dotyczących nagości jak na tym durnym blogspocie, ale jestem zapracowany i nie mam na to czasu.


Pozdrawiam i zapraszam, może jeszcze zdążysz przed zamknięciem.
;)

MiHu pisze...

Arku! Broń Cię Boże: nie zamykaj projektu... dojedź przynajmniej do "200" :-) a obiecuję, że i ja dojadę nim "200" wskoczy w liczydło ;-)

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

Możesz być numerem 123 :D (122 już czeka na publikację).

Anonimowy pisze...

Uwielbiam ten blogi martwi mnie, że przestał się rozwijać:(
Arku proszę URATUJ GO!!! Niech to będzie postanowienie na zbliżający się Nowy Rok:)

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

Niestety niczego nie mogę obiecać. Jak na razie nikt się nie zgłasza, a ja nie mam czasu na poszukiwania chętnych.

Projekt trochę usechł ale to nie znaczy jeszcze, że jest całkowicie zamknięty. W każdej chwili może ostro ruszyć do przodu.

Anonimowy pisze...

Szkoda,ale podobno nr 122 już czekał na publikację? :)

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

Po Nowym Roku :)

Anonimowy pisze...

buuuua (ziewnięcie)...nuuuda..nuda...nuuuuda..nuuda...uuuuaa..

tekk pisze...

czasami kusi mnie żeby do Ciebie się zgłosić. ale chyba jeszcze nie mam tyle odwagi.

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

Skuś się :) Może będę miał impuls żeby coś zmienić i wreszcie ruszy się na blogu ;)

nagistylzycia pisze...

bardzo ale to bardzo byloby skoda projektu , naprawde wspanialy pomysl .Trudnosci ze znajdowaniem kolejnych chetnych do wziecia udzialu w projekcie osob o ktorych p. Arkadiusz
wyzej wspomina jak rowniez moja wlasna wola by jednak zamysl sie nadal rozwijal spawiaja ze ze czuje sie zobowiazany do tego by zglosic swa gotowosc do wziecia w nim udzialu.Pozdrawiam.Artur.