5 maja 2014

124. Kamila, 18 lat, Wałbrzych

Nago czuję się wolna. Wtedy jestem naprawdę sobą, bez maski, którą na co dzień zakładamy. Nie wstydzę się nagości. Jest to coś ludzkiego, tak właśnie nas stworzono. Najlepsze co może być to czas gdy mogę chodzić nago po plaży, lesie, domu albo chociaż tak spać.

Lubię ubrania, w których czuje się luźno, które mnie nie ograniczają. Lubię też gdy mogę wykorzystać ubrania na różnie okazje, takie jak bal, spotkanie ze znajomymi czy zakupy. Przy okazji lubię również czuć się kobieco i pokazywać swoje atuty, w końcu po coś je mam. Wszelkie sukienki i spódnice to coś co kocham, choć legginsami i tuniką też nie pogardzę.

Nienawidzę rzeczy które nie dają mi pełnej swobody ruchu, w których czuję się jak w kajdankach. Mimo, że dodają nam kobiecości nie lubię szpilek i innych obcasów. One po prostu męczą!

23 komentarze:

Anonimowy pisze...

Brawo za odwagę. Naprawdę.
rafał z kr

Anonimowy pisze...

podoba mi się takie "pełne" owłosienie łonowe
maras

zlotusokola pisze...

Pani Kamilo brawo za odwagę w tak młodym wieku! =)

Rzaba pisze...

zdecydowanie charakterna dziewczyna

Monika pisze...

podziwiaj Jej samoświadomość !

Anonimowy pisze...

wszyscy gratulują odwagi... w obecnych czasach chyba 90% dziewczyn ma nagie zdjęcia, a 90% z nich umieściła te zdjęcia w sieci... kiedyś faktycznie trzeba było odwagi żeby pokazać się nago, teraz wystarczy jedynie aparat...
a co do samej modelki, to - o ile jej wygląd nie jest efektem jakiejś choroby - powinna nad sobą popracować. pominę już względy estetyczne, bo jeden lubi córkę, a drugi teściową, ale mam na myśli przede wszystkim jej zdrowie. ona ma 18 lat, jak jej obciążony organizm będzie funkcjonował za 10 czy 20 lat??? trzeba zacząć coś z tym robić póki jest wcześnie...
Cinn

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

W dobie cyfrówek łatwo jest sobie zrobić zdjęcie. Wysiłku i wiedzy potrzeba przy tym tyle samo co przy spojrzeniu w lustro więc może nawet i 99% kobiet ma nagie zdjęcia. Nie sądzę jednak by 90% z nich zamieszczało je w sieci, to jednak lekka przesada ;)

Anonimowy pisze...

no dobra... może z tymi 90% zamieszczających trochę przesadziłem, ale poniżej 70% nie zejdę ;)
kiedyś próbowałem znaleźć imię żeńskie, które po wpisaniu w googla nie pokaże na pierwszej stronie zdjęć o zabarwieniu erotycznym... wydaje m isię, że nie ma takiego imienia...

Anonimowy pisze...

rozumiem, że gratulacje odwagi wynikają nie z faktu, że Karolina (tak została określona przez Autora i tak ja będę też ją nazywać, odpuszczając sobie wszystkie panie", "dziewczyny" i "ją")rozebrała się przed obiektywem i pozwoliła wrzucić swoje zdjęcia do sieci(zauważyliście, że na tym polega ten blog?), tylko że rozebrała się przed obiektywem, pozwoliła wrzucić swoje zdjęcia do sieci nie będąc jednocześnie w jedynie słusznym obecnie rozmiarze.
nie jestem tylko do końca przekonana, że oczekuje gratulacji lub dobrych rad dotyczących zdrowia.
jakoś mało eleganckie mi się to wydaje.
agata

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

Chyba trafiłaś w sedno Agata. To ciekawe, że większość komentarzy dotyczy mniejszej lub większej akceptcji sylwetki Kamili (nie Karoliny bajdełej), a nikt nie odniósł się jak na razie do tego co Kamila o sobie pisze.

Pewnie gdyby ludzie tu występujący nie pokazywali się nago to pies z kulawą nogą nie zajrzałby na Moje Uniformy. ;)

Wychodzi też chyba przy okazji, że jesteśmy jako społeczeństwo zupełnie nieprzygotowani na przyjęcie obrazu zbyt odbiegającego od tego czym nas karmią kolorowe magazyny. A przecież osób tak wyglądających to my mamy dookoła całe dziesiątki. I co? I nic. Żyją sobie i mają się całkiem dobrze.

Ciekaw jestem co Wy na to.

cynia pisze...

Cudze zdrowie jest cudzą sprawą. Porady Polaków i ich wszechwiedza ostatnio wychodzi mi uszami :].

Arkadiuszu, tacy ludzie żyją sobie. Niektórzy z nich lubią wklejać swoje słitfocie po mocnym fotoszopie. I to też świadczy o zdrowiu lub jego braku, jak mam już komentować jak to Polak :). Albowiem "brak zdrowia psychicznego" też jest "brakiem zdrowia". Kamila wygląda mi na zdrową psychicznie. W związku z tym gratulacje.

Podoba mi się ten blog. Głównie z powodu gołych tyłków. Proszę. Napisałam to.

Pozdrawiam :)

Anonimowy pisze...

Gratulacje wynikały z faktu, że 95% moich koleżanek/znajomych etc, nosząc rozmiar 38/40 wstydzą się pokazać nago czy w bieliźnie uważając że są "za grube". Ciągle nie akceptują siebie, ciągle marudzą. Jak widać Kamila nie ma takiego problemu (i dobrze) i za to gratulacje. Właśnie o to chodzi.. i na nic zdają się tłumaczenia koleżankom że są naprawdę atrakcyjne, sexi itd. One dopóki nie będą miały 34, dopóty tak będą uważać.

rafał z kr

Anonimowy pisze...

Masakra. Nie wiem jak można się doprowadzić do takiego stanu. I jeszcze być z siebie dumnym :]

naturysta93 pisze...

wspaniały opis i zdjęcia :)

Anonimowy pisze...

Wspaniała. Nie ma się naprawdę czego wstydzić, właśnie takie naturalne ciała są najbardziej sexy. Jedna z moich ulubionych modelek na tym blogu. Brawo dla niej!

Maciej M.

Anonimowy pisze...

KOCHAM TĄ STRONĘ....A Ona powoli "umiera" :((((Wielka rozpacz!!!

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

Nie umiera. Po prostu chroniczny brak czasu na prowadzenie bloga. Naprawdę.

nagistylzycia pisze...

ja rowniez daleki jestem od gratulowania modelce odwagi.Owszem,jest odwazna jak wszystkie pozostale zreszta nie majas oporow przed tym by nagi wizerunek pojawil sie w sieci ze sie tak wyraze "juz na wieki" Ale przeciez nagosc nikomu z nas nie jest w stanie uwlaczac gdyz takimi wlasnie jestesmy - nadzy a nie przykamuflowani odzieniem. Bardzo podoba mi sie sposob w jaki Kamila postrzega swa nagosc.Ewidentnie jest nudystycznej natury ,mnie samemu bardzo bliskiej :) Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Fajna odważna dziewczyna, która w odróżnieniu od większości tu komentujacych potrafiła stanąć przed obiektywem Arka (i dzięki ci Kamilo za to).
Sama od dłuższego czasu zastanawiam się nad zgłoszeniem do Arka, i z zazdrością patrzę na tych którzy już się zdecydowali.

Anonimowy pisze...

Rok 2015 chyli się do końca....w tym roku "zaledwie" 3 sesje na tym blogu....Arek jak możesz pisać, że ten blog nie umiera? Wiele bym zrobiła by ten blog rozwijał się jak w czasach świetności...a tu posucha:(((

Anonimowy pisze...

nie 2015, a 2014... i nie trzy, a cztery sesje... chociaż faktycznie jedna sesja na kwawrtał to trochę średni, zwłaszcza że w styczniu była zapowiedź ożywienia bloga.
to, że Arek nie ma czasu na sesje to jedno, ale czy ma komu te sesje robić? szanowni śledzący - wysyłać zgłoszenia! wtedy na blogu zacznie się coś dziać.

Anonimowy pisze...

oh dear god why

my eyes

Anonimowy pisze...

blog UMARŁ nieodwracalnie...