2 kwietnia 2011

81. Beata, 20 lat, Kraków

Nagość jest dla mnie na pewno ważna. Lubię swoje ciało, może z drobnymi wyjątkami, ale to jest normalne, po świecie nie chodzą ideały. Uznanie w oczach innych dodaje mi pewności siebie, to taka moja trochę słabość, a po części jest to fajne. Tylko to, że lubię swoje ciało, nie znaczy od razu, że muszę je pokazywać całemu światu. Wolę podkreślać swoje atuty przez fajne ubrania czy dodatki. Z drugiej strony wygląd i cielesność to nie wszystko. Uważam, że w życiu podstawę powinny stanowić wykształcenie i inteligencja, stąd właśnie książki. Najważniejsze jest wnętrze. To nie wyglądem, a właśnie wiedzą i inteligencją chciałabym się wyróżniać.

Lubię czuć się kobieco. Dlatego uwielbiam sukienki, spódniczki, dekolty, szpilki. Ogólnie wszystko, co utożsamiać można z kobiecością. Nie zwracam zbytniej uwagi na modę, bardziej na swoją własną ocenę tego co wydaje mi się ładne. Są ciuchy, które nawet jako krzyk mody wywołują grymas na mojej twarzy, a takiej rzeczy na pewno bym nie włożyła, nie czułabym się w niej komfortowo. Lubię też gdy jest ktoś przy mnie z kim mogę pogadać i wyżalić się gdy potrzeba, słuchać komplementów, dostawać prezenty, niespodzianki, kwiaty – szczególnie róże i tulipany. Prócz tego lubię się uśmiechać, słońce i lato na zewnątrz, zachód słońca na plaży, dobre filmy, najchętniej komedie romantyczne. Ale przede wszystkim lubię, gdy mam dużo powodów do radości ;)

Nie lubię być traktowana jak malutkie dziecko. Mój wygląd skłania raczej do ocenienia mnie na 15 niż na 20 lat. Nieraz słyszę, że powinnam się z tego cieszyć, że kiedyś dłużej pozostanie mi młody wygląd. Przyznam temu rację jednak cieszyć to mnie to będzie dopiero w przyszłości, przy wyglądzie dwudziestki chętnie bym pozostała, ale nie piętnastki. Póki co raczej irytuje. Nie lubię się czuć się ignorowana i traktowana niepoważnie, tak jak się nieraz podchodzi do małych dzieci. Ponadto nie lubię też krytyki ze strony otoczenia. Jakby nie można było po prostu przyjąć do wiadomości tego, że za tym nie przepadam. Dlatego staram się raczej unikać ciuchów jeszcze bardziej mnie odmładzających. Raczej nie noszę workowatych bluz, o których na pewno nie można powiedzieć, że podkreślają figurę.

18 komentarzy:

Anonimowy pisze...

ładna buzia, nienaganna figura ale raczej nie przyciągasz uwagi, ani uroda ani osobowością.

Anonimowy pisze...

Kolega ma racje. 1 raz to wszystko w tym temacie.

Anonimowy pisze...

Niestety, krytyka będzie się pojawiać na pewno jeszcze nie raz i nie ważne jakby się jej nie lubiło, trzeba nauczyć się ją przyjmować - (odnośnie Nie lubię) ładne zdjęcia, pozdrawiam

Anonimowy pisze...

ok, ladnie.

Katarzyna pisze...

nudy.

Anonimowy pisze...

Źle się wyraziłam w 'nie lubię'. Krytyka o której pisałam, to ta kiedy ludzie krytykują to iż nie lubię mojego młodego wyglądu.
Beata

Anonimowy pisze...

Jak dla mnie fajna dziewczyna z Ciebie. Uważam że w sukience na zdjęciu, wyglądasz bardzo kobieco.

Anonimowy pisze...

Hmmm, ja czekam na dalszy rozwój projektu big nudes, jak rozumiem jako nawiązanie do twórczości Helmuta Newtona, bo pomysł jest bardzo ciekawy i po części odpowiada formie uniformów, które póki co jakoś tak nie zachwycają jak na początku, może to wina ludzi, którzy się zgłaszają, niemniej tak jest. Plusem bn jest to, że to nie jest tylko jedno zdjęcie danej osoby jak w przypadku uniformów, ale może być cała seria. I nie są przy tym napchane "artyzmem" (z różnymi zresztą efektami końcowymi) jak na maxmodels. A już pomysł z dwoma lub więcej osobami na jednym zdjęciu to podejrzewam że stworzy zdjęcia o których się będzie mówić i wracać do nich latami:) Liczę, że coś pojawi się znów wkrótce.
Pozdrawiam, Piotr.

Malwina de Brade pisze...

Fajny projekt. Zaglądam z przyjemnoscią

NieWrzos pisze...

Szczerze mówiąc to jestem zaskoczony krytycznymi komentarzami. Wczytując się w dyskusję pod wcześniejszymi uniformami (nr 77, 79 i 80) można byłoby odnieść wrażenie, że niektóre osoby powinny zachwycać się figurą modelki, różnorodnością ujęć, powściągliwością w przedstawieniu aktu, czy też artyzmem fotografii. Widocznie były to zupełnie inne osoby, niż tamte. Wszystkim znudzonym proponuję włączyć pozytywne myślenie i skupienie się na tych rzeczach, które się Wam podobają (w końcu nigdy nie jest aż tak źle, żeby nie mogło być gorzej i aż tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej).
Pani Beato! Z Pani uniformu promieniuje takie właśnie pozytywne, ciepłe i dobre nastawienie do życia. Gratuluję!
Chciałbym jednak zwrócić uwagę na różnicę między wykształceniem i inteligencją - wykształceniem jest to na co mamy wpływ, dzięki ciężkiej pracy nad sobą, inteligencja to coś z czym się rodzimy i możemy to jedynie w ograniczonym stopniu rozwijać. Ale zgadzam się, że zazwyczaj te dwie rzeczy idą w parze.

Anonimowy pisze...

nuuuuuuda

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

A może stworzymy coś razem, Anonimowy?

Anonimowy pisze...

masz rację, rozumiem tą celną ironię, ale nuda wynika z decyzji Pani Beaty na zachowawcze zdjęcia i banalne wypowiedzi "Lubię swoje ciało, może z drobnymi wyjątkami, ale to jest normalne, po świecie nie chodzą ideały." Nie chodzi mi o to żeby klimat zbliżył się do pornoszyku w stylu Terrego Richardsona ale wiesz, są zdjęcia i wypowiedzi świetne (np. 61. Kasia, 21 lat, czy
77. Joanna, 33 lata) i są nudne ale absolutnie nie tyczy się to całości tego świetnego bloga. Zgadzam się ze takie krytykowanie (zwłaszcza jednym słowem) jest słabe ale może też oznaczać nieobojętność? no nic, już nie będę pisał jako Anonimowy ale będę obserwował. pozdrawiam. powodzenia.

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

Anonimowy,

Po pierwsze to był przytyk ku temu, że ukrywając swoją tożsamość łatwo jest wyrazić dezaprobatę. Dezaprobatę ludziom, którzy nie dość, że ujawnili swoje imię, wiek i miasto, z którego pochodzą to jeszcze mieli w sobie na tyle odwagi by z dumą pokazać swą twarz i całe ciało.

Po drugie myślę, że każda notka jest w jakiś sposób ważna i wnosi coś do projektu. Z Twojego punktu widzenia ta akurat jest nudna ale sądzę, że Beata przygotowując się do tutejszego wystąpienia zrobiła wszystko by się pokazać taką jaką jest naprawdę.

Nie każdy musi być autorem najbardziej zaskakującego i porywającego opisu. Gdyby tak było mielibyśmy konkurs pokroju "Mam talent", a uczestnicy prześcigaliby się w najdziwniejszych pomysłach ukazania siebie. A chyba nie o to chodzi.

Oczywiście doceniamy Twój głos i dziel się swoimi komentarzami jak najczęściej ale może nie jako Anonimowy ale jako osoba. Wystarczy nawet imię jeśli reszty się wstydzisz.


pozdrawiam
Arek

Anonimowy pisze...

Bez cienia ironii muszę przyznać się do błędu i stwierdzić, że masz rację. Zgadzam się z tym co napisałeś. (Anoni.mowy)

unex pisze...

Symbolika książek genialna. Piękne ciało, niesamowite spojrzenie, aksamitność i ciepło. Bardzo przyjemne zdjęcie. :]

Tomasz (TMX) Milczewski pisze...

Fantastyczna, ciepła, miła i sympatyczna kobieta. Nie wydaję mi się żeby większość traktowała cię nie poważnie przez Twój dziewczęcy świeży wygląd. Twoja buzia emanuje radością, i pogodą życia. Jeśli ktoś cię traktuje "z góry" to raczej świadczy tylko o jego niskiej samoocenie i potrzebie dowartościowania. (unikaj takich znajomych) :) Gorąco pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Przepiękna kobieta i ten cudny uśmiech na pierwszym zdjęciu! Pani wręcz promienieje! Pozdrawiam gorąco;)
Justyna