29 grudnia 2010

62. Łukasz, 22 lata, Wrocław

Nagość. Cóż, nie jestem człowiekiem z okładki „Men's Health” ale mi z tym dobrze. Mam kompleksy jak każdy chyba i nie podoba mi się to i tamto i dodałbym to i ujął owo. Ale najważniejsze by siebie akceptować i nie wstydzić się tym kim i jakim sie jest i nie martwić się tym co inni mówią. „Niech się wstydzi ten co widzi” mawia mój ojciec :D

Lubię. Cóż, interesuję się militariami i prawdę mówiąc podoba mi się taki wojskowy styl. Może nie wygląda elegancko ale jest wygodny i funkcjonalny. Lubię ubierać się luźno i wygodnie często zapominając o jakiejkolwiek estetyce. Lubię koszule, krótkie spodnie z wieloma kieszeniami i adidasy lub wojskowe buty, jakąś bluzę i plecak, ot żeby zawsze wszystko zapakowac.

Nie lubię rzeczy, które przylegają do ciała, swetrów, golfów innego rodzaju materiałów. Wręcz nienawidzę kiedy czuję się skrępowany i przy każdym przysiadzie miałbym się popruć :D Nie lubię także ubrań workowatych czy z innej strony przesadnie pstrokatych. Innymi słowy, odpada wszystko to co krępuje ruchy i sprawia, że czuję się jak kolorowa lalka w lateksie.

13 komentarzy:

Rzaba pisze...

nie marudź;)
fajnie wyglądasz w unifornie:P

Justyna pisze...

brawo za odwagę i całkowitą nagość :)

zlosnica pisze...

Ależ sympatyczny facet! :D

Atalia Gross pisze...

Fajnie, naturalnie, normalnie :) Lubię jak facet w "nago" pozuje normalnie, a nie wygina się jak epileptyk ;)

Camparis pisze...

W końcu mężczyzna! Zaczynam się zastanawiać, czy mężczyźni nie są bardziej pruderyjni od kobiet? Jakoś ich mało się tutaj prezentuje!

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

Oj, żebyś wiedział Camparis.

Anonimowy pisze...

Dlaczego tak wiele osób twierdzi, że garniutr (albo inne eleganckie ubranie) nie może być wygodne i musi się 'popruć' przy każdym przysiadzie?????
Wygodnie można również elegancko wyglądać. No, oczywiście nie za 300 zł...
Andrzej

Arkadiusz Wojciechowski pisze...

Ja się tutaj zgadzam z Łukaszem. Mam kilka garniturów ale tylko jeden mogę nazwać w miarę wygodnym. Całkiem nieźle się w nim czuję aczkolwiek nie jest to jeszcze powód żebym w nim chodził na codzień. ;)

Anonimowy pisze...

Ja akurat nie miałem na myśli że garnitur jest niewygodny tylko ja sie w nim źle czuję i tyle. A co do "poprucia sie" akurat miałem na myśli np jeansy czy inny materiał niż garnitur bo akurat wątpie że takowe spodnie sie poprują:D wszystko co tutaj jest zawarte bazowane zostało na moich odczuciach przykro mi że jest to subiektywna wizja i ktoś jest niezadowolony z takiego obrotu spraw:D

pozdrawiam Łukasz:D

tom pisze...

Łukaszowi gratuluje odwagi.

Anonimowy pisze...

super Łukasz!
Agata

Anonimowy pisze...

pozdrawiam i gratuluję naturalności

nagistylzycia pisze...

przegladajac galerie tak mi sie nasunelo , ze panow tu nie za wielu a jesli juz to penis koniecznie zakryty .Zastanawiam sie dlaczego ..? przeciez nagosc to nagosc , nie ?Rowniez gratuluje naturalnosci :) Artur.