27 listopada 2012

117. Maciek, 28 lat, Łódź


Nagość nie sprawia mi problemów, w miejscach gdzie jest wymagana (np. w saunie) czuję się swobodnie. Zresztą, czego się wstydzić? Czy na przykład dzieci wstydzą się swojej nagości? Nie, dopóki tego wstydu nie wpoi im środowisko. Ja akceptuję swoje ciało, wciąż staram się nad nim pracować. Kilka drobnych kompleksów jest, ale na co dzień mogę z nimi żyć. Ciało to jedyna materialna rzecz, która towarzyszy nam od urodzenia aż do śmierci. Możemy pokochać je takim, jakim jest albo pracować nad nim. Jeśli nie zrobimy ani tego ani tego, to mamy przechlapane.

Lubię przestrzeń, minimalizm. Bardzo cenię sobie swobodę, lubię się przeciągać, rozciągać (w różnych mniej lub bardziej stosownych chwilach i miejscach), dlatego preferuję ubrania, które nie ograniczają mi zbytnio swobody ruchów. Wybieram odzież o stonowanej kolorystyce. Czerń, biel, szarości, brąz, ciemny fiolet, nadruków mało lub wcale. W domu luźno – dresy, koszulka, zazwyczaj na boso. Na dworze nieśmiertelne dżinsy oraz bluza, najchętniej z kapturem, który czasem pozwala mi się odciąć od świata zewnętrznego. I obowiązkowo muzyka, zawsze jest ze mną. Jestem mistrzem w ubieraniu się niestosownie do pogody, jednym z pierwszych, którzy wiosną paradują po mieście w podkoszulku oraz jednym z ostatnich, którzy późną jesienią przestają nosić krótkie spodnie.

Nie lubię dress code’ów, wszelkich ubiorów służbowych, zarówno formalnych i nieformalnych. Mówienia mi co mam założyć i w jakiej kombinacji. Nie przepadam za garniturami. Nie lubię także białych koszul (czerń górą) i krawatów. Nie lubię kąpielówek! Jestem stworzeniem zdecydowanie lądowym. W wodzie bliżej mi do bawołu, w gorący dzień wejdę do wody, wymoczę się, wyjdę. I tyle. Uwielbiam za to wszelką aktywność na lądzie – bieganie, wędrówki, rower... W wodzie czuję się powolny i ślamazarny.

10 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Wygląda starzej niż 28lat.

lech pisze...

Sprawiasz Maćku miłe wrażenie,czuć pozytywną energie idącą od Ciebie,miło mi będzie być z Tobą w czwartkowym Dzień Dobry TVN,
pozdrowienia
nr 116

Anonimowy pisze...

Rozumiem doskonale podejście do wody, cierpię na to samo :) czuć od Ciebie pozytywny luz, pozdrawiam

Agata 115

Lech pisze...

Co do wody to u mnie odwrotnie, czuję się w niej równie swobodnie jak na lądzie, dużo pływam ale od basenów wolę otwarte akweny wodne zwłaszcza morze, gdzie samotnie pokonuję wiele kilometrów traktując to jako formę medytacji. No ale w końcu jestem Ryba!
Lech 116

Anonimowy pisze...

Bardzo przystojny :)

fifek pisze...

Znowu nie dziewczyny, a geje się napalają na nagiego faceta. No ja cię!

Anonimowy pisze...

Szortom pózną jesienią mówimy nie :D

wro_86 pisze...

Ps. Przystojny, uśmiechnięty pan z dużym, grubym członkiem... I do tego inteligentny! :)

anja pisze...

to dziewczyny, a nie geje piszą komplementy panie fifek

Mój Hel pisze...

@anja
to ile centymetrów w obwodzie według ciebie jest odpowiednio gruby?